Setnik rymów duchownych — XCVIII

Jako iskra, która się na świat ukazuje,Bujno z swego płomienia [w] górę wylatuje;Tę wiatr tam i sam miece, aż od niego zgaśnie, —Tak człowiek, acz się zdobi, niszczeje tu właśnie.

5 Gdzież się tedy uciekać i co myślić sobie?Do ciebie się obrócić trzeba, bo o tobiePewna wiadomość, Boże, iż twa moc tak władnie,Że, jako się jej schronić, duch żaden nie zgadnie.

Uniżone w sercu ich wystawiasz na takie

10 Mieśca, gdzie mijać muszą kłopoty wszelakie,Mędrce z ich głupstwa karzesz, a złosnych chytrościObracasz w pośmiech ludzki, onym ku lekkości.

W tobie nędzny zasadził nadzieję, a złosnyZawarł wszeteczną szczekę i swój umysł sprosny;

15 W tobie sierota żywie, nakarmion łaknący,Nagi ciepło nakryty, wzięt pielgrzymujący.

K tobie i ja obracam oczy w swojej trwodze,Tobą żale swe leczę, co mnie niszczą srodze.Gdy tak złe wiatry miecą iskrę, Panie, twoję,

20 Niż na wieki zagaszą, daj znać łaskę swoję.

Comments

Loading comments…