Setnik rymów duchownych — XII

Biedne leśne ptaszęta gniazda swoje mają,Zwierzęta w pewnych jamach, w puszczach się chowają,A syn człowieczy nie ma, gdzieby głowę swojęSkłonił: takąś nań wylał srogość, Panie, twoję.

5 Wiadomość, gdzie się rodził, dawszy, toś zasłonił,By nie wiedział, jak długo żal go będzie gonił,Długoli żyć na świecie, gdzie głowę położyć,Kłopoty ustanąli, co go zwykły trwożyć.

Tyś Pan, ty wszytkim władniesz, a według pogody

10 Rozdawasz wiek spokojny i różne przygody;Przeto proszę, żebyś też na mię wspomnieć raczył,Iż nie chcesz, abym zginął, daj, bym i ja baczył,

Gdyż z syny śmiertelnymi dałeś wiek nie wieczny.Ukaż mieśce, na ktorem tu będąc bezpieczny

15 Chwalićbym cię, Panie, mógł, póki chybia szyjeOna, co jedną kosą chude z pany bije.

Jako wąż, co człowieka prze jad niezleczonyZaraził, a za to jest od ziemie wzgardzony,Takem ja też opuszczon, a prze smutne trwogi

20 Często, Panie, uchodzę z nieśmiertelnej drogi;

Bo praca bez pożytku, z żalem próżnowanie,Szkoda zewsząd, tęskliwe przy niej urąganie;Jedno się skromnie znosi, lecz drugie nie zawżdy,Zmiłuj się! że chcesz, bym żył, niech to człek zna każdy.

Comments

Loading comments…