Setnik rymów duchownych — XX
Gdy bronisz, by moja praca i staranieMnie się nie zdarzało, w dziwne myśli, Panie,Wdawasz serce moje: zwłaszcza, iż u ciebieBiorę ich początki, Boże wieczny w niebie.
5 Jeśli za grzech karzesz, którymeś obrażon,Ja, żem dawno smutkiem z pociech jest obnażon,Bym też nie żałował, snabyś miał dość na tem,Żeś się mnie nakarał; proszę ciesz też zatem.
Wszakeś rzekł, że z smutku pociecha róść miała,
10 A gdzie się weselą, tam żałość iść chciała,Ja wesołej dusze nie czuję z młodości,Proszę, czyń początek weselu k starości.
A ja, bym też łaski twej znać nie chciał. Panie,Jednak z twej dobroci samej sława wstanie,
15 Lecz jeślim tak długo był skromny w żałości,Zażbyś nie rychlej znał za łaskę wdzięczności?
Co przystoi Ojcu, czyń proszę, a mojeRządź zmysły, by wdzięcznie dobrodziejstwa twojePrzyjmując mnie synem godnym okazały,
20 A tu miłym czyniąc z tobą żyć podały.
Comments
Loading comments…