Setnik rymów duchownych — XXIII

Okno, którem widzi Bóg niski świat z nieba,Zasłoną takową zamknąćby cię trzeba,By naszej swej woli, bystrej wszetecznościWieczny Pan nie widział z swojej wysokości.

5 Lecz jeśliże jemu, czymby zakryć okoŚwiat nie ma, bo widzi wzdłuż i gdzie szeroko,Głębokość przenika, a za jakąż, Panie,Zasłoną złość nasza bezpieczna się stanie?

Rozpuściły skrzydła nasze nieprawości,

10 Złość brzegi wylała w nadzieję lutościTwojej z miłosierdziem; bo, acz dawno trzebaPotopów i ogniów, wściągasz gniewu z nieba.

Pobożność nie władnie, daj wodza takiego,Co z jego powodu umysł do dobrego

15 Skłaniałby się ludzki: bo w takiej pustocieTyś obrażon w niebie, gwałt na ziemi cnocie.

Niech dłużej nie chodziem, wszech Ojcze, błędliwi,Niech się złosny wściąga, zakwitną cnotliwi,Wznieć Panie swą radość, którą masz z pobożnych

20 A wyrwi swe dzieci z rąk ludzi niezbożnych.

Comments

Loading comments…