Autor hujus libelli ad Zoilum

Flis to jest spuszczanie statków Wisłą

Infelix nimium, qui nautis invidet undam,Naves et remos et lina tumentia ventis.En mare, cur cessat? cur non a litore solvit?Quod mihi concessum dolet, experiatur et ipse.Anticyramque petat plus elleboroque resorptoDiscat, quid pelago praeset solidissima tellus.

Nieszczęśnik to, kto toni, naw, wioseł i żagliWzdętych wiatrem zazdrości majtkom. — Oto morze!Przecz zwleka? do wyjazdu dla czegoż nie nagli?Markotny, że mnie wolno, niech sam głębie porze!I dalej! niechaj zmierza wprost do Antekiry;Zażywszy ciemierzycy większą szczyptę sąduNabierze tem i pozna, zali morskie wirySą bezpieczniejsze wcale od stałego lądu.

Z brzegu na morze patrzyć i na szumne wałyPiękna rzecz, o pomorskie gdy się łamią skały;Ale którzy na lądzie mieszkając nie znająMorza, a z nieruchomej ziemie żywność mają,Szczęśliwi są: Neptuna wiosłami nie porzą,Ziemię depcą nogami, a wołmi ją orzą.

Comments

Loading comments…