Dante (Grochowiak, 1978)

Dante

Płomyk powagi który mam na czole —Jak podmuch kuliLub refleks letejski —Warstewkę soli którą mam na wargachCienkąŻe nigdyNie do scałowania —I nawet chłodnePuste fiordy skroniPrzyniosłem z nieba

Ten który spada — ten spada na skrzydłachTen co ucieka — wiatr przynosi w szatachTen co zostaje — siedzi na prawicyTen który wraca — ?

Jest powrót z nieba dźwiganiem powagiWejściem do domuUcztowaniem stypyJedzeniem ciasta na drożdżach i wapnieMówieniem:WszystkichNasCzeka to samo

Comments

Loading comments…