Gość (Grochowiak, 1978)

VI. Gość

Cóż jest historia? Czy iść w nią jak w salon?(Tu cesarz siedzi... Tam na klawesynieJego Wstydliwa splata pięciolinieW myśli warkoczyk...) Więc jeśli jak w salon,

To ile gromnic — niech jakie się palą?Czy żywym w górze, czy martwym w dolinie,Czy może temu, co w zdumieniu ginie,Bo tną go właśnie, a miał być ocalon?

Nie wiesz. Lecz nie chcesz odwracać też twarzy,Krok stąpisz — wracasz; idziesz tak donikądJak ten, co zbłądził wśród obcych cmentarzy.

A blask jaśnieje. Magnezją się jarzyTuzin świec dymnych na twoim świeczniku,Aż któraś pęknie, marmury oparzy.

Comments

Loading comments…