Grave
Grave
Z mgły,Z tych gęstych winogron, co bywają w Pralni lub w Łaźni,Przez żebra,Przez fałdyI łzyWyłania się coraz wyraźniej:Kobieta wioząca ziemię na wozie.........................................................................................
I tak obraca tłustą ziemię co dzieńRękoma bladymi od solnego aromatu:Ziemia dla dębów.Korzenie dla kwiatów.
A w przodzie Konik — ten Polny — się natęża,Seledynowym pyszczkiem żelazną uzdę gniecie:Sza,Sza,Ta kobieta rozwozi po świecieGrób swego męża.
Comments
Loading comments…