Grzech (Grochowiak, 1978)

Grzech

On:W jakim ty mnie stawiasz świetle MnieSmutnego mieszczucha o dewizce na brzuchuI metalowej czaszce w cichym schowku kamizelkiMam czaszkę czasuCo gada godziny —Metafizykę sjestyI choreografię sprawW jakim ty mnie stawiasz świetle MnieBladego po rozebraniu jak oskrobany grzyb

Więc w jakim ty mnie stawiasz świetle TyCzupurna jak napięta bokserska rękawicaKtórą widziałem raz — i w osłupieniuMasz smaczek soliPokuśliwość octuJest w tobie morzeNiedietetycznościW jakim ty mnie stawiasz świetle TyWygięta w swej nagości jak we fryzjerni pas

Ona:Stawiam cię —W świetle gwiazd

Comments

Loading comments…