Lew (Grochowiak, 1978)

Lew

Jest to jedyny król nagi, bez poniżenia.Owszem, nagość uwypukla gruzły jego mięsa —Otwartość piersi wiedzie szerokim traktem do głowy,Która ma czoło.

Jest to jedyny polityk z krwią. MożeKażdą przepaść pomazać jej barwą, na każdymNawet najostrzejszym zostawić kamieniuZąb wykruszony.

Owszem, gdy umrze — z kręgomostów żeberPrzyjdą żreć hieny, sępy i pospólstwo,Będą go kąsać i tarmosić po piaskach,Wszakże w głębokimŻałobnym milczeniu.

Comments

Loading comments…