Po ciemku (Grochowiak, 1978)
Po ciemku
— Opowiedz ptaka...— Dobrze. Opowiadam:Ta strzała była na końcu złocona,Złotnik ją strugał do perfidnych zadań...Niosąc ją z nieba, cieniutko się kona.
— Opowiedz rybę...— Dobrze. Opowiadam:Ten młotek czuły, a jakże treściwy,Ktoś piękny może do twarzy przykładał,Bo twarz ma gładkość podobną do ryby...
— Opowiedz konia...— Dobrze. Opowiadam:Najczulej pętać jedwabiem. A potemPieszczota noża na błyszczących zadach...Koń nawet martwy odwdzięczy pieszczotę.
— Opowiedz rzeźnię...— Dobrze. Opowiadam:Są jednorożce o ciężkich powiekach,Wędrują białe po wiśniowych sadach,Ich grzywy płaczą na leniwych rzekach...
Comments
Loading comments…