Rozbieranie do snu (Grochowiak, 1978)

Rozbieranie do snuSwenowi CzachorowskiemuChodzimy razemPo tym wielkim wnętrzuOna w smołowejJa w błękitnej sukniOna z zaledwieZieloną łysiną

I tuPowiadaBędzie gwóźdź najpierwszyTutaj powiesiszCytrę obu rąk

A czy ten szczygiełMoże w nich?Ja pytam

Ona jest głucha w obu czarnych gwiazdach

I tuPowiadaBędzie gwóźdź następnyTutaj powiesiszSrebrny woal płuc

A czy ta różaMoże w nich?Ja pytam

Ona jest ślepa w obu ostrych uszach

I tuPowiadaBędzie gwóźdź na głowęWieszaj ją lekkoDziobem w strop podłogi

A jaNie pytamJa stoję tak białyZ kręgiem jak ChrzcicielNad drucianą szyją

Comments

Loading comments…