Stance (Grochowiak, 1978)

Stance

I

Nie ma Cię, pani Łagodna,Nie ma Cię, pani Radosna.Zaledwie zmoczyłem wiosła,A tedy sięgnąłem aż do dna.

Lecz na dnie roślina podwodnaMe wiosła w gniewie uniosła —I jesteś, pani Radosna.I jesteś, pani Łagodna.

II

Nie ma Cię, Królu od Miecza.Nie ma Cię, Królu od Wagi.Stanąłem w przyłbicy i nagi,Rozniosły mnie skrzydła powietrza.

Lecz idzie przez niebo rzecz bledsza,Odwaga cieknąca z powagi.I jesteś, Królu od Wagi.I jesteś, Królu od Miecza.

III

Nie ma Cię, mężny Rozumie.Nie ma Cię, siostro Ironio.Ledwie ruszyłem z pogonią,A myśl ukryła się w tłumie.

Lecz jeszcze jedno to umiem:Nad własną zamyślić się dłoniąI czerpać nią ciebie, Ironio,I żebrać nią ciebie, Rozumie.

Comments

Loading comments…