Wdowiec (Klucz, co mi dałaś...)
VII. Wdowiec
Klucz, co mi dałaś, jest teraz bogatszyI sierścią obrósł. Wygląda jak żywy.Nie pcham go w zamek, bo spojrzę na nibyW dziurkę od klucza, ona też popatrzy.
Flirt ten się zaczął — niech mi Bóg przebaczy —Od opuszczenia nad tobą pokrywy.Możesz mi wierzyć, żem był nieszczęśliwy,Lecz spojrzę w dziurkę — a ona też patrzy.
Pięknie odeszłaś! Wpierw w muślin — i w glebę...I słyszę czasem, że tak wchodzisz dalej,Tak jakbyś w głębi węszyła za niebem...
Nos, com ci sprawił w zeszłym karnawale,Może przetrzymać niejedną potrzebę!Chcesz, to przyniosę — a jak nie, to spalę.
Comments
Loading comments…