„Wszedł anioł smutku...” A ja im zazdroszczę...

★ ★ ★

„Wszedł Anioł smutku...” A ja im zazdroszczęŻe do nich przychodził ten cielesny AniołChyba na sobieMiał komeżkę z płótnaMąkę na twarzyMiecz pokrzywy w dłoni

„Wszedł Anioł smutku...” No kiedyś przyjść musiałMieli go w garści Sporą garść AniołaKtórej nie możnaZbyćAni odrzucićRaz zwiastowaniŻyli w błogostanie

Nam pozostałyTu rękaTam głowaKilka oddzielnych piór — z którego skrzydła?Nie powiązaneMomenty rozpaczyA wstyd je każe chować w głąb mieszkania

Comments

Loading comments…