Zaproszenie do miłości (Grochowiak, 1978)

Zaproszenie do miłości

Masz być półsenna Teraz masz być siwaPrzy młodej twarzy to będzie jak gołąbMasz być napięta Tylko z twarzą gołąKtórą blask wznieca to znów cień obmywaMasz być o świcie Teraz masz być bosaPrzez szron biegnąca jak przez niski ogieńMasz być zbłąkana Wciąż myląca drogęJak dym przyziemny lub sarna w zakosach

Masz być zgoniona Teraz masz być staraDrepcząca w kółko z różańcem przy ustachChuda — zjadliwaNiezdarna — już tłustaW peruceW chórzeW gniewieW okularach

Idę do ciebie przez zbutwiałe snyW ciżmach z ołowiu — w koronie ze rdzy

Comments

Loading comments…