Zmęczenie (Grochowiak, 1978)

Zmęczenie

Nie męczyć tej wyschniętej na sieczkę wyobraźniTej ulepionej w żółtą kulę aparatury myśleniaDać wypoczynek starej lokomobiliW której aż dudni

Idzie zielony ulicą jak selerWpada w pokój kochanki jak zapach dorsza z dołuMówi w przywiędłe od wstrętu popiersieJestem skończony

A Muza ponoć idylliczny dzieciakNa białym osiołku w obarzankach kwiecia

Comments

Loading comments…