Ślimaczek (Jachowicz, 1916)
— Powiedz mi co ślimaczku, ja ciebie zrozumiem,Ja się waszych języków uczę całe życie,Myśli nawet zgadnąć umiem,A wy o tem nic nie wiecie!Wyszedł z skorupki, pokazał rożki,Pomyślał troszki,I tak swą powieść zaczyna:— Oto mi się przypomina,Żem raz na moją ciasną narzekał chałupkę,Wtem nieba w pałac zmieniają skorupkę,A ja z robaka człowiekiem zostałem,I w tym pałacu mieszkałem.Ha! pomyślałem sobie, otóż to mi życie!Lecz przy szczęściu cierpiałem, co i wy cierpicie,
Choroby, żale, tęsknoty;Ledwiem nie umarł z bólów i zgryzoty.Bardzom się życiem nadręczył takiem,A wtem się budzę i znowum ślimakiem!— Nie umiałeś robaczku żyć w naszym żywiole,W najsłodszych czuciach widziałeś niedole,Trzeba było żyć dłużej, cierpieć się nauczyć,A nie miałbyś przyczyny na los ludzki mruczeć.Nikogo Bóg nie stworzył na same cierpienia,Często nasza niebaczność dobre w złe zamienia.
Comments
Loading comments…