Cień (Jachowicz)
Pytał się Ignaś, roztropny chłopczyna:Ojcze! jaka to przyczyna,Że skoro słońce zaświeci,Zaraz cień widzieć się daje;Gdy ja lecę i on leci,Gdy ja stanę i on staje;A kiedy za chmurą ciemnąSłońce na chwilę się wstrzyma,Próżno go szukam przede mną,Próżno płaczę, już go niema.Synu! rzekł ojciec z westchnieniem:W późniejszem życiu łatwo pewnie poznaszPodobieństwo przyjaciół z tym niestałym cieniem,Bo gdy ci tylko szczęście sprzyjać będzie,Na przyjaciołach nie zbędzie.Lecz gdy przypadkiem zmiany losu doznasz,Gdy się zachmurzy słońce szczęścia twego,Napróżno będziesz patrzył, nie znajdziesz żadnego.
Comments
Loading comments…