Groby (Jachowicz, 1916)

W miłej ustroni ogrodu,Pośród gęstych drzewin chłodu,Bez przepychu i ozdoby,Miłych osób były groby.Blizka z granitu kolumna,Z olbrzymiej postawy dumna,Na jeden z grobów spojrzawszy z góry,Rzecze: — Kamieniu ponury!Czemuż tym miejscom wydzierasz ozdoby!Precz na cmentarz smutne groby!Człowiek, co właśnie grób polewał łzami,Tak za miłemi ujął się grobami:— Nieczuły głazie! pomnij, żeś ty z niemiZ jednej wykowany ziemi,

Ta tylko między wami właściwie różnica:Ty tu stoisz bez celu, a tych cel zaszczyca;Twoim gardzę widokiem, przy nich wspomnę sobie,Że miłość, przyjaźń, wdzięczność nie ginie i w grobie.

Comments

Loading comments…