Groby (Jachowicz, 1924)

W miłej ustroni ogrodu,Pośród gęstych drzewin chłodu,Bez przepychu i ozdoby,

Miłych osób były groby.Bliska z granitu kolumna,Z olbrzymiej postawy dumna,Na jeden z grobów spojrzawszy z góry,Rzecze: „Kamieniu ponury!Czemuż tym miejscom wydzierasz ozdoby!Precz na cmentarz, smutne groby!”Człowiek, co właśnie grób polewał łzami,Tak za miłemi ujął się grobami:„Nieczuły głazie! pomnij, żeś ty z niemiZ jednej wykowany ziemi,Ta tylko między wami właściwie różnica,Ty tu stoisz bez celu, a tych cel zaszczyca;Twoim gardzę widokiem, przy nich wspomnę sobie,Że miłość, przyjaźń wdzięczność nie ginie i w grobie.“

Comments

Loading comments…