Litośna dziecina (Jachowicz, 1916)
Ostrożnie, ostrożnie! zdaleka, zdaleka!Bo wielkie nieszczęście, motylku, cię czeka,To nie jest słoneczko, to świeca, motylku,W mych oczach niedawno zginęło tu kilku.Trzymaj się okienek, lataj blizko ściany,Bo zginiesz w męczarniach, motylku kochany.I dziecię zawczasu motylka złapało,Za oknem w kąciku schronienie mu dało.Drżał z zimna nieborak, na dziecię narzekał;Lecz skoro się z rana słoneczka doczekał,Gdy okno otwarto, skrzydełka rozwinął,Gdy poznał, jak wielkie nieszczęście ominął,Pomyślał: ach, Boże! chwała Tobie! chwała!Nagródź też dziecinie, co mnie uchowała.
Comments
Loading comments…