Ludwinia i Braciszek

Ludwinia miała ogródek mały;W nim śliczne kwiatki i wonne ziołeczka:Ale ją wiele trudów kosztowały;Długo czekać musiała, nim zeszły z ziarneczka.Wygodniéj sobie braciszek zaradził:Gotowych kwiatków i drzewek nasadził;Bez zasad ogrodniczych, byle kwitły w ziemi;Przystroił ogródek niemi.Prawda, że to stanęło wszystko w jednéj chwili,Aż się wszyscy zadziwili;Prawda, że był piękniejszy, i dzieci zdumiéwał;Ale ogrodnik głową na to kiwał.Niedługo z omamienia wyszedł chłopczyk mały:Poschły mu wszystkie drzewka, kwiaty powiędniały;

A ogródek Ludwini,Dotąd jéj przyjemność czyni.Tak się i między ludźmi często w świecie dzieje:Niejeden nagle zmądrzeje;Ale téż za to nagle wszystko postać zmienia:Ta tylko trwa nauka, która się wkorzenia.

Comments

Loading comments…