Motylek (Jachowicz, 1916)
Z kwiatka na kwiatek przelatał motylek,Cieszył się życiem, co trwa kilka chwilek;Różane gaje rozkosznie przebywał,Przy blasku słońca po powietrzu pływał,W około rozlicznemi pieścił się widoki,Z kwiatków słodkie czerpał soki.Ledwie na chwilę odpoczął wśród cieni,Znowu igrał wesoło w rozległej przestrzeni,A czas nieznacznie jak płynął, tak płynął.Nareszcie motylek zginął. —Nie jest-to obraz człowieka:Co go wdziękiem szczęście mami?Płyną lata za latami,A nakoniec śmierć go czeka!
Comments
Loading comments…