Przy budowaniu olbrzyma ze śniegu
Wielkie rozpoczynam dzieło,Buduję z śniegu człowieka,A kiedy się już zaczęło,Każdy chciwie końca czeka:Dalej! do roboty dalej!Koniec dzieła mistrza chwali.
Hej dalej, dalej czeladzi!Kto nie pracuje, niech radzi:Bo tu, bracie, żartu niema,Trzeba z śniegu wznieść olbrzyma.Dalej do roboty! dalej!Koniec dzieła mistrza chwali.
W połowie już ukończone,Ręce na krzyż założone,Ale głowy jeszcze nie ma;Trzeba głowy dla olbrzyma.Dalej! do roboty dalej!Koniec dzieła mistrza chwali.
Jest już głowa, są i oczy,Olbrzym ledwie nie wyskoczy,Usta jakby przemawiały,Jak gdyby się uśmiechały.
Dalej! do roboty dalej!Koniec dzieła mistrza chwali.
Trzeba wąsów dla olbrzyma,Kija! kij niech w ręku trzyma!A niejeden się przelęknie,I ze strachu aż przyklęknie.Dalej! do roboty dalej!Koniec dzieła mistrza chwali.
Są oczy, a uszu nie ma,Trzeba uszu dla olbrzyma,Ja i brodę mu przyprawię,Niejednego tem ubawię.Dalej do roboty! dalej!Koniec dzieła mistrza chwali.
A więc dziełoJuż stanęło. —Spocznijcież, spocznijcież sobie,Ja mu jeszcze czapkę zrobię;Zuchwałą minę wyrażę,Pozazdroszczą nam rzeźbiarze.Dalej do roboty! dalej!Koniec dzieła mistrza chwali.
Comments
Loading comments…