Pszczoła i osa (Jachowicz, 1916)

— Dzień dobry, siostro kochana! —Tak raz osa do pszczoły przemówiła z rana,Gdy się przypadkiemSpotkały nad kwiatkiem.Nie bardzo to pszczółkę po sercu pogłaska.— Skądże ta łaska?Ty moja siostra? od jakiejż to chwiliBogowie nas spokrewnili?Na to jej osa rzecze rozgniewana:— Moja kochana!Czyliż mało masz dowodu,Żem z tobą jednego rodu?Jedną ma postać i osa i pszczoła,Jedne nas żywią i kwiaty i zioła,Prace jednakie,I skrzydła takie,

A gdy dalej poszperamy,I żądła podobne mamy.Na to rozsądna pszczółka odpowie jej śmiele:— Wiele jest podobieństwa i różnicy wiele,Lecz skoro wszystko weźmiemy na szalę,Inna w nas natura wcale.Nie chcę się sama chwalić, posłuchaj człowieka,On mnie uwielbia, na ciebie narzeka.Jednaką broń posiadamy,Ale jak jej używamy?Ty w niewinnem topisz łonie,Ja tylko własności bronię.

Comments

Loading comments…