Skutki lekkomyślności (Jachowicz, 1916)

Powiem wam bajkę, słuchajcie dziateczki,Lecz korzystajcie z bajeczki.Był gaik, a w gaiku różne, rożne ptaszki,Ale je same tylko zajmowały fraszki;Kiedy bocian poważne opowiada dzieje,To jedno muchy łapie, a drugie się śmieje;Gdy jaskółka miłości bliźniego naucza:Jedno drugiemu dokucza;Śpiewał słowik — uwagi żadne nie zwracało.Ale cóż się dalej stało?Wszędzie dowody marnej czasu straty,Tak dziś żyją w ciemnocie, jak żyły przed laty:Wróbel myśleć nie umie, sroczka tylko skrzeczy,Albo jeśli zagada, to plecie od rzeczy;Szczygieł, zamiast pracować, cudzą pracę zjada,I w sidełka za to wpada;

Czyżyk jeszcze dotychczas jak słowik nie śpiewa,Bo pracą, usilnością, talent się nabywaKończyłem... a wtem dzieci na siebie spojrzały;Z nas to podobno, rzekły, wzięto te morały.

Comments

Loading comments…