Stróż domowy (Jachowicz, 1916)
Idziemy na przechadzkę, hej piesku, chodź z nami!— Chętniebym poszedł z panami,Ale nie mogę.My nie w daleką idziemy drogę.— Nie, nie, paniczu, nie mogę.Dom sam zostawić byłoby nieładnie,A nuż go złodziej napadnie?I poszli. Pies zazdrośnie spoglądał za niemi.I długo, długo leżał przed drzwiami na ziemi.
Potem powstał i obiegł dziedziniec wokoło:Już wrócili panicze, witał ich wesoło:Szczęśliwy! że dopełnił święcie powinności.Kto o niej zapomina, niechaj mu zazdrości.
Comments
Loading comments…