Stróż domowy (Jachowicz, 1924)
Idziemy na przechadzkę, hej piesku, chodź z nami!„Chętniebym poszedł z panami;Ale nie mogę.“My nie w daleką idziemy drogę.„Nie, nie, paniczu, nie mogę.„Dom sam zostawić byłoby nieładnie,A nuż go złodziej napadnie?“— I poszli. Pies zazdrośnie spoglądał za niemi.I długo, długo leżał przed drzwiami na ziemi.Potem powstał i obiegł dziedziniec wokoło,Już wrócili panicze, witał ich wesoło:Szczęśliwy! że dopełnił święcie powinności.Kto o niej zapomina niechaj mu zazdrości.
Comments
Loading comments…