Telesforek
Telesforek swawolił bez końca, bez miary.„Ej, ostrożnie, paniczu!“ wołał sługa stary.Gdzietam, chłopiec nie zważał, stoliki czy stołki,Dalej harce wyprawiać, wywracać koziołki.Ale kiedyż kto dobrze wyszedł na swawoli?Padł, potłukł się nieborak i nóżka go boli.
Comments
Loading comments…