Wiewiórka w swéj komoreczce

Skarżyły się raz wiewiórki,Że im dął wiatr do komórki.Jedna z nich rzecze: ja wiem co zrobię:Opuśćmy chatkę, niech tu dmie sobie;I do innéj komórki,Przeniosły się wiewiórki.On i tam trafił. Ach skaranie boże!Zamknęły się wiewiórki, wiatr został na dworze;Dął z całéj siły,Drzewa się chyliły;A wiewiórki,Śród komórki,Do rozpuku się śmiały,I orzeszki łupały.

Comments

Loading comments…