Wilk w baraniej skórze (Jachowicz, 1924)
„Brałem otwarcie co się udało,Dziś mi się zręcznej sztuki zachciało,Mam skórę z owcy, w nią się ustroję,Wtedy co ujrzę to moje.Prawda, to figiel nielada!“Tak wystrojony z lasu wypada;Ale patrzcie co się stało?Stado wilków kolegi swego nie poznało.Wpadają tak jak na barana,Co schwyci który zębami, to rana. —„Zmiłujcie się co robicie?Koledze wydrzecie życie!“Nikt jęków jego nie słucha.
WILKI.Kolega nie ma kożucha.
Comments
Loading comments…