Wilk i baranek (Trembecki, 1910)
Racya mocniejszego zawdy lepsza bywa:Zaraz wam tego dowiodę.Gdzie bieży krynica żywa,Poszło jagniątko chlipać sobie wodę.Wilk, tam naczczo nadszedłszy, szukając napaści,Rzekł do baraniego syna:„I któżto zaśmielił waści,„Że się tak ważysz mącić mój napitek?„Nie ujdzie ci bez kary ta bezecna wina“.Baranek odpowiada, drżąc z bojaźni wszytek:„Ach panie dobrodzieju! racz sądzić w tej sprawie„Łaskawie!„Obacz, że niżej ciebie, niżej stojąc zdroju,„Nie mogę mącić pańskiego napoju“.„Cóż? jeszcze mi zadajesz kłamstwo, w żywe oczy?„Poczekajno języku smoczy!„I tak rokeś mię zelżył paskudnemi słowy”.„Cysiam jeszcze i na to poprzysiądz gotowy,„Że mię przeszłego roku nie było na świecie“.„Czy ty, czy twój brat, czy który twój krewny,„Dość, że tego jestem pewny,„Że wy mi honor szarpiecie.„Psy, pasterze i z waszą archandryą całą„Szczekacie na mnie, gdzie tylko możecie,„Muszę tedy wziąć zemstę okazałą“.Po tej skończonej perorzeŁapes, jak swego, i zębami porze.
Comments
Loading comments…