Mądrość jesienna
Barwinkowy wianek
Oj, koby ja ne spiwała, taj nie hałakała,Dawno by my wże zazula na hrobi kowała.
Oj, Czeremosz bystra wodaA Prut zawedijaOj, piszła brate w tanecSama Huculija.
A czyjaż to parubczynaNa bakier szapczynaBuk u rukach, lulka w zubachNa borodi słyna.
Na Ilińcach zahrimiłoNa Tuczapach błysłoBodaj tebe myj myłenkyjPopid serce stysło.
Propyw wiwci w połonyniTysmenyciu w połowyniSzcze maju w Bozi nadijuSzczo propju misto Otyniju.
Kołomyja ne pomyjaKołomyjka domaA stała sy w KołomyiWełyka Sodoma.
U naszoho u muzykiPalci zolotyiWin palciemy posuwajeStrunwy szołkowyji.Zahraj meni, skrypnyczenku,Wid seła do seła,Aby buła dorożeńkaWse meni weseła.
Comments
Loading comments…