Deszcz wiosenny
Listy z nieba
Wyjszow byczok u płaiczok, taj porykujuczyIde bidnie u połonynku tak nakazujuczy.
Izhadaj mie, myj myłeńkij, chocz razok na dnynu,A ja tebe izhadaju sim raz na hodynu.
Lej deszczyku, lej, lej, lej,Cebrem, wiadrem, doniczką,Na wszechziele-paszniczkę!Deszczu-wodyczko, święta Jordanyczko!Boży języczku i boża cycko!Kogo nie lizniesz, ten w brudzie, zmazie,
Kto cię nie possie — zeschnie się, skazi,Odnów się, świecie, przyjmij to dziecię.Raduj się.
Bodaj tota diwczynońka hulała-szumiłaTak jek usi kernyczeńky na sjetoho Jurija.
Comments
Loading comments…