Kłopoty z sądami

Listy z nieba

Deż ty budesz Fedj GiełetoDnynku probuwaty?Deż ty budesz FudorykuNoczku noczjuwaty?

A ja dumaw probuwatyU zełenych stoływ,A ja chotiw noczjuwatyDeby Pan Bih pomih.

Oj budesz ty noczjuwatyW żandarmskij kasarniTaj mesz hnyty-dohnywatyW Kołomyi w harti.

Oj wżesz tobi FudorykuCe poślidni bihy,Bo upaw twij honoroczokJak cziczka pid snihom.

Ne mesz byty, ni łupatyUże ti ludsky kostiAłe mesz sy kołysatyWid zemni dwa łekti.

Ne mesz birsze zazyratyZ hory z BereżnyciAłe mesz świt ohljedatyZ werszka, z szybenyci.

Comments

Loading comments…