Amsterdam (Cóż gorycz z warg...)
Cóż gorycz z warg ściętych ściera,Prócz kwadransów, dźwięczących srebrnie?W tem mieście nurt zamieraŻałobnie i podniebnie.Nad dachem spadzisto-zielonymWśród ostrołuków wróbleKrzyczą między drzewami;Pluszczą kanały i groble,Które chmura brunatna plami.Spójrz, upojony i młodyWędrowcze! od ciebie się uczę,Jak do głębokiej wodyMuzyczne rzucać klucze.
Comments
Loading comments…