Jeśli myślałem...
Jeśli myślałem, że trzeba do dziełacokolwiek więcej prócz godzin samotnych,to opłakuję dzisiaj błąd stokrotny:tak mija miłość; tak młodość minęła.
I wiem, że westchnień moich nikt nie liczy.Znów noc żałobna czarnem drzewem chwieje,a gdy usypiam, już za oknem dnieje,bym nie odróżnił szczęścia od goryczy.
Jednej zaprzedał się tylko rozkoszy,tej, co podaje wtór, na wszystko głucha,i współbrzmi wtedy, kiedy głazów słucha,a ptaków śpiewu o świcie nie płoszy.
I liście płoche nęci i kamienie,jak kręgi, toczy, gałęzi szelestemraz po raz gada: nie ma mnie, nie jestem,a ty mnie szukasz przez rdzawe jesienie;
a ty mnie śledzisz, wskrzeszony przez skargi,w chłodach wilgotnych i w zieleni błogiej— a jam spłynęła wodą obok drogi,uśmiechem ścięte rozchylając wargi.
Julianowi Tuwimowi
Comments
Loading comments…