Mitologja (Napierski, 1936)
Na srebrnym rydwanie, Luno! wstrzymaj się... Czyli nie widzisz,jak Amor przystanął na dyszlu i cugle hamuje zaprzęgu?Piąstką, z przejrzystym uśmiechem, dotyka piersi ze stali,przegląda się w nich! Już za chwilę rozbłyśnie sztylet, jak promień!
W tę noc wpatruję się w zieleń, umierającą z miłości,oceanem rozlaną pradawno-mlecznego blasku;głową wstecz odrzuconą ku wargom z fosforu zwisamMuz, których twarze są z gipsu, źrenice drążone czarno.
Comments
Loading comments…