Paryż — IV

Zamiast wedrzeć się przemocąDo pałacu z różu szarego i mgłyZa żaluzje gdzie skrywa się szczęście i kłamstwoW jesienny dzień płynący: klęknęŁagodnie uśpionym leżećNa chłodnych płytach bazylikiSerca Jezusowego ponad niąDymy się ważą jak sztandarWzywający ptaki do odlotu

Comments

Loading comments…