Paul Heyse (Napierski, 1932)
„Z winem spienionem wznoszę czaszę!“O, roztęczona ma paleto! —Triumfy jednodniowe naszei ciebie wspomnę, mój poeto,
pysznemi upojony słowy,z głową, wieńczoną płochą sławą,(ów laur podeptał przysłowiowydomowy pies z nogą kulawą);
w rozwianej kroczysz pelerynie,nad morza szum z dostojną brodąi korab szczęścia w lazur płyniei nimfy pluszczą srebrną wodą!
Faun wśród cyprysów gra na flecie,aż jęk w fujarce nagle pęknie!W gwiazdami roziskrzonym świecieroisz o mocy i o pięknie!
Uroczej, lśniącej, bardzo czystejmelodji słuchasz. Na atłasynarzuca wieczór płaszcz gwiaździsty,treny powłócząc przez tarasy!
O, gorycz źrałej pomarańczy,„wiecznie-kobiece“ błogie linje,
któremi noc italska tańczy,błyskawicami łamiąc pinje!
Rola skończona. Zagram jeszczepośród lampionów, na estradzie.Poeto! czuję dawne dreszcze,gdy ołów się na góry kładzie.
Comments
Loading comments…