Podałaś mi twój trunek...

Podałaś mi twój trunek, nocy,I popłynąłem Letą niepamięci;Jeden się listek na rzece kręci,Jak pływak, który darmo wzywa pomocy.

Na tym brzegu kamiennym przystaję.W gałęziach ptaki krzyczą: dźwięczne dziwy.Opary blasku otulają niwy,Jakież drzewa lśniące, jakie gaje!

A kiedy wracam, zmierzch za mną płynie.Tak szybko stopą bosą przebiegły hory,I nie wiem, czy drzemałem do tak późnej pory,Czy się zbudziłem w zbyt wczesnej godzinie?

Comments

Loading comments…