Powrót (Napierski, 1937)

Pokrzywą dotknąć wargi, obrzmiałej goryczą,Natrzeć glebą, oparzyć jadem... Śpiewie chropowaty,Zdrętwiała kniei! Martwem drzemaniem ujęta,Na mchu, w krzów gęstwie, mroku haszczów, zasłuchanaw ruczaj.Pod stropem cierni w bieli, w wianiu błędnem,Wpółzawisła nad brzegiem, melodją więziona.Nadzieja: blaskocieniem kreskowany profil.Pełganie snów.... Przestwór czubami kolebie.Zda się, w grocie niebiańskiej legł na czarnej glebieWięzień, jak każdy z śmiertelnych... OpadaW chłodne czeluście zieleni, gdzie stworomŚnimy się wreszcie rozbudzonym: — dybią!W smaganiu krzewów mokrych oblicza: muskająNapiętą skórę policzków uśpionym —Ćmy niewidzialnej dotyk, grozy przelot;N a ociemniałych opaskę ślepotySłońce zmroczone nasuwa, trwa widność,Sen niewinności wraca, rajskie zmierzchy ziemi.Błogie znużenie powieki z ołowiuOtula, chusta rdzy. Noc planet. DobądźZe struny czysty ton. Gdy w jęku bledniesz.W piersi podniosłe. Plejado, wlej spokój horyzontu.

Comments

Loading comments…