Zaproszenie do podróży (Napierski)
Na zenicie z żalem świegoce,Niżej rzewnie odpowiada,Gałąź rozchwiana, jak Dryada,Więziona przez widne noce.
Fiołków woń w mchach mokrych durzy,Jak wargi, rozwartej nagle;Nad pniami fiołkowe żagle,Obłoki gorzkiej podróży.
Ach! łąka do spoczynku wzywa,Na łęgu zabrzękła struna,Kołysze się obłoczna Luna.Martwa bogini, szczęśliwa!
Po rosie świta zmierzch obłocznie.Zmilkło. Wiosna ziemi kona,Jak srebrne zwłoki Endymiona,Gdy z lękiem w murawie spocznie.
Comments
Loading comments…