Zegarmistrz (Napierski, 1924)
ZEGARMISTRZPan Teofil zwątpił o cudzie.
W nocy biel ściany jest blada,O księżycu, blady, zasiada,Ostrym dłutkiem w zegarkach dłubie.
W dzień, za szybą, sekundy się dzieją,Ludzie pędzą, ulice się śmieją,Pory świata gnają zawieją —Cichą nocą trzeba powstać głuchoNa paluszkach i przykładać ucho,Nasłuchiwać, czy zaszemrze w śrubie.
Czy zachrzęści, czy w werkach zawierci,Czy przekrzyczy zgiełk u sąsiada,Czy zakrzyczy głośny zamęt serca,Lament świata, co niebo przewierca,Jak godzina ogromna, co z dzwonnicy opada.
Pan Teofil nasłuchuje śmierci.
Comments
Loading comments…