Pieśni niewolnika — XIII

Translated from Czech by Maciej Szukiewicz

Ufny w Bogu na barłoguDni dożywa stary dziad.Za niewoli stęchłe ryżePo raz setny kornie liżeRzemień, którym siekł go kat.

Dla igraszki kawał blaszkiPrzypiął mu na piersiach pan,A nasz dziaduś z dziecka dumąChełpi się, że rabów tłumomjest za wzór wierności dan.

„W życiu całem za cel miałemPana mego cześć i zysk.Te dwiem gwiazdy miał jarzęce!Otrzymałem też w podzięceŹrenic pańskich wdzięczny błysk.

„Szczęściem drżało moje ciało,Pod łzą dnia mi zmętniał blask,

Gdy na pierś od jarzma krzywąPan mi ręką miłościwąWieszał dowód swoich łask.

„Jakżem słodki w piersi wiotkiej,W mózgach, w ustach poczuł miód,Kiedym, czołem bijąc ziemięAlbo tuląc pańskie strzemię,Mógł całować jego but.

„Z Bożej łaski w proch i piaskiPan nam ugiął krnąbrne łby.Piejmy hymn ku jego chwale —A kto godzi weń zuchwaleBądź przeklęty po kres dni!

„Obyż, oby onej dobyGdy mi przyjdzie iść już w grób,U drzwi pana wraz z batogiemPochowano mię pod progiem...Chcę mu jeszcze służyć — trup!“

Comments

Loading comments…