Pieśni niewolnika — XVII

Translated from Czech by Maciej Szukiewicz

Gdy czarne chmury nad ziemią zawisnąI jak szatanów rozjuszone zgrajeW pawęże zagrzmią i mieczami błysną —Spętane ręce na wichry podaję:

Wstań, burzo, w całej swej grozie i mocy!Niech wszelki żywioł wyda gniewu płód,Niech gruzem legnie świat w pożarach nocyA ziemię schłonie nurt wezbranych wód.

Wyjałów zagon najezdców i katów,Glebę w kamieniec, łąki w piasek zmień,Ogołoć palmy z owoców i kwiatówI do korzenia zdruzgotaj ich pień.

Skrusz minarety ich, a złote baniePałaców ogniem straw i powal w rum,Niech głaz na głazie z nich nie pozostanieI zmiażdży pana i siepaczów tłum.

Z żywiołem w sojusz wejdź, sąsiedzie wraży,I siej zniszczenie żagwią czy obuchem.Niech się twej broni — ktobądź jesteś — darzy...Każdy, kto panów naszych wróg, nam — druhem!

Comments

Loading comments…