Izabella
Powiedz serce me! wszakżeś nie nieme,W którem kochasz najbardziej doczesnem stworzeniu:Czy w pysznych strojach, czyli w pokojachPańskich, czyli w bankietach i dobrem mieniu?Bowiem żadnego serca takiegoNiemasz w świecie, któreby żyło bez lubości.Każdy na pieczy ma pewne rzeczy,Do których osobliwiej skłania swe miłości:Inszym klejnoty i kruszec złoty,Także perły łakomym ogniem chęci grzeją,Drudzy w bławatach i szumnych szatachWszystkę swą pokładają ufność z nadzieją,Ale mnie żądze nie na pieniądze.Ani też na bogate zapalają zbiory,Kanaki owe dyamentoweNie zwabią mię, ni miękko zrobione bisiory —Zgoła nikt iny, tylko ty jedynyPrzyjaciel w wielkiem u mnieś jest upodobaniu;Nad skarby mnogie, kamienie drogie,Tysiąckroć więcej w jego korzystam kochaniu.Temu ja cało i mnie i ciałoChętnie do dobrowolnej podaję niewoli,On też w tej mierze, jako ja wierzę,I żyć i umrzeć ze mną ochotnie pozwoli.
Comments
Loading comments…