Rozalia
Już to dziesiąta wiosna kwiatki rodzi,Jako krwią greckiej i trojańskiej młodziDla Heleninej niezwykłej urodyOblewają się iliackie grody;Już poległ Hektor rycerz znakomity,Także Patroklus już dawno zabity,Leży Achilles mąż nie przepłacony,I wiele inszych z tej i z owej strony.O nierozumnych ludzi wściekłe gminy!Długoż będziecie ginąć krom swej winy?Jeźliście baczni, do Heleny spieszcieOnę na szablach i grotach roznieście —Ona to winna, onać to zgrzeszyła,Kiedy małżeńskiej wiary odstąpiła,A ulubiła bardziej królewiczaMłodego, pięknej twarzy Pryamicza.
Winien i Parys, że po cudzą żonęPospieszył bystrem morzem i zwiódł onęCzęścią ubiorem sarmackim i skokiem,Częścią namową i zalotnem okiem;Winna i Wenus, że za owoc złotyDarowała mu nie swoje pieszczoty;Winien świat wszystek, że się jedną szczyciłHeleną, której każdy sobie życzył.Że tedy wszystkim, co pięknego, miło,Dajżeby Helen więcej się rodziło;Bowiem ustaną prędko krwawe boje,Gdy każdy będzie miał Helenę swoję.Teraz że Troja sławna poszła w ramy,Że jej świat wszystek śpiewa smutne dumy:Na porfirowym pod Idą filarzeNiech kto wyryje tych wierszów dwie parze:Nie ogień, ani Danajskic pożaryZniszczyły Troję i Ilion stary;Ale Helena przyjemnością swojąWszystkie Trojany spaliła i z Troją.
Comments
Loading comments…