Tamilla
Dobra noc, trzykroć ukochany,Dobra noc wianeczku różanyZ kwiatków woniących nadobnie uwityI sromieźliwą liliją podwity!Dla ciebie nie folgując spaniu,Powstawszy rano po świtaniu,Gdym po rożańcu rozkwitłym chodziła,Bieluchnem nóżki rosą umoczyła;Dla ciebie kwiateczki nadobneZrywając paluszki me drobneNiemiłosierne ciernie poraniłoTak, że się dobrze krwie mojej napiło.A przeciem tak cierpliwą była,Ażem cię do końca uwiła;Uwiwszy, twoją pozorną koronąPrzyozdobiłam kosę uplecioną.Cóż potem, gdy słońce gorąceW południe róże w nim pachniąceW niwecz spaliło, że wszystkie powiędły,A koralowe goździki pobledły!Dobra noc tedy ukochany,Dobra noc wianeczku różany!Żegnam się z tobą, żegnam ostatecznie,Dobra noc miewaj, dobra noc miej wiecznie.
Comments
Loading comments…